Pielęgnacja twarzy w okresie ciąży i laktacji

by - 09:47

Krem z retinolem, silny zabieg kwasami, a może olejek do kąpieli o zapachu soczystych cytrusów i lawendy? Wybierasz to, na co masz ochotę. W pielęgnacji i makijażu najważniejsze są Twoje zachcianki. Ale co w przypadku, kiedy na horyzoncie pojawia się hasło: BĘDĘ MAMĄ!?

Zarówno okres ciąży, jak i laktacji wymagają od nas, kobiet szczególnej uwagi i ostrożności w kwestii pielęgnacji. Sprawa jest poważna, bo musimy zagwarantować bezpieczeństwo sobie i naszemu maluchowi;)

Dzisiejszy wpis skierowany jest nie tylko do przyszłych mam. Każdy znajdzie tu garść cennych informacji. Jeśli zdarzy się, że np. Twoja ciężarna koleżanka, siostra albo kuzynka poprosi Cię o kupienie balsamu do ciała lub chociażby kremu do twarzy, gwarantuję, że nie popełnisz błędu i dokonasz dobrego wyboru;)

Zacznijmy od jednej, bardzo istotnej kwestii.
Składniki zawarte w kosmetykach mają znikomą zdolność przenikania przez skórę. Większość z nich działa na jej powierzchni i w głównej mierze poprawia kondycję naskórka.
Większą ostrożność powinnyśmy zachować w  przypadku preparatów profesjonalnych albo zabiegów gabinetowych. Ich działanie jest zdecydowanie bardziej inwazyjne, a składniki aktywne występują w wyższych stężeniach.   

Na początek zajmijmy się związkami, które mogą szkodliwie działać na płód i przyczynić się nawet do poronienia.


WITAMINA A
To składnik o bardzo szerokim spektrum oddziaływania na skórę. W związku z tym, że odkryto ją jako jedną z pierwszych witamin, została oznaczona pierwszą literą alfabetu.
W pielęgnacji skóry wykorzystywane są różne formy tej witaminy. Natomiast w ciąży powinnyśmy się absolutnie wystrzegać kilku z nich:
- RETINOL
- RETINOID- kwasowa pochodna witaminy A.
- RETINAL – czyli aldehyd retinowy; znajdziemy go w kosmetykach marki AVENE, która posiada patent na ten składnik.
Wymienione składniki możemy znaleźć w kosmetykach przeciwzmarszczkowych, odżywczych, czy przeciwtrądzikowych, dostępnych przeważnie w aptekach.
Preparaty gabinetowe również mogą zawierać te substancje aktywne.
Drogeryjne kosmetyki najczęściej zawierają takie formy witaminy A jak:
- RETINYL ACETATE – Octan retinylu
- RETINYL PALMITATE – Palmintynian retinylu
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną substancję, czyli KWAS RETINOWY.
Dostępna jest ona tylko i wyłącznie na receptę, ze względu na najsilniejsze działanie.

Dlaczego witamina A nie jest bezpieczna w ciąży?
Mimo genialnego wpływu tej witaminy na skórę ma ona działanie TERATOGENNE.
W dosłownym tłumaczeniu oznacza to „potworotwórczość”, czyli powodowanie wad rozwojowych płodu.


Oczywiście nie popadajmy w panikę. Nic złego się nie stanie, jeśli użyjemy np. pomadki ochronnej z witaminą A. Musimy zachować czujność, aby nie przekroczyć zalecanej dawki dziennej tej witaminy. A jak wiadomo, znajduje się ona nie tylko w preparatach kosmetycznych, ale też w suplementach diety i przede wszystkim w żywności.
Jeśli wybieramy się na zabieg do gabinetu kosmetologicznego, poinformujmy, że jesteśmy w ciąży. Mimo że kosmetolog ma obowiązek przeprowadzić bardzo dokładny wywiad z klientem i  dopilnować najważniejszych kwestii, warto samemu zadbać o swoje bezpieczeństwo i powtarzać do znudzenia tak kluczowe informacje. 

OLEJKI ETERYCZNE
Kosmetyki zawierające te substancje najczęściej zawierają na opakowaniu informację o zakazie stosowania w ciąży. Najczęściej możemy usłyszeć o szkodliwym działaniu OLEJKU BERGAMOTOWEGO (Essentials bergamot oil).


Na temat trzech ostatnich zdania są podzielone.
Nikt nie udowodnił szkodliwego działania olejków na płód. Nie ma żadnych potwierdzających wyników badań. Jednak jest pewne wytłumaczenie takich przypuszczeń.
Po pierwsze bardzo trudno przeanalizować dokładny skład danego olejku, bo ilość składników aktywnych zmienia się w roślinach w zależności od sezonu i warunków atmosferycznych. Faktem jest też to, że są to bardzo skoncentrowane surowce kosmetyczne.
Dodatkowo nie przeprowadza się też badań na ciężarnych, co powoduje, że opieramy się na domysłach i mówimy o przypuszczalnej szkodliwości.  
Po drugie, olejki eteryczne zawierają maleńkie cząsteczki, co zwiększa prawdopodobieństwo przeniknięcia do układu krążenia. Stąd prosta droga do pobudzenia czynności skurczowej macicy, czy poronienia. To najgorszy scenariusz, jednak nie można go wykluczyć. Najlepiej zwyczajnie zrezygnować na okres ciąży z tych składników, żeby nie kusić losu;)

MENTOL I KAMFORA
To związki terpenowe o właściwościach chłodzących, odświeżających i dezynfekujących. Znaleźć je można w bardzo wielu kosmetykach, a szczególnie w preparatach na obrzęki. Ta dolegliwość nie jest obca przyszłym mamom, dlatego przy wyborze kosmetyku chłodzącego, upewnijmy się, że nie ma w nim mentolu i kamfory.  Bardzo często te substancje pojawiają się też w preparatach do stóp: kremach, peelingach, czy solach. Lepiej zdecydować się wtedy np. na nierafinowane masło shea albo wybrać krem o prostym składzie bez wątpliwych dodatków.

Dlaczego mentol i kamfora mogą zaszkodzić w ciąży?
Problem polega na tym, że związki te bardzo pobudzają czynność skurczową macicy, zwłaszcza w II i III trymestrze ciąży. Działanie to zostało potwierdzone badaniami.

Kolejna grupa to związki, które mogą negatywnie oddziaływać na kobietę, ale nie stwarzają ryzyka dla płodu.
Substancji tych jest bardzo wiele i nie sposób byłoby wymienić wszystkie. W okresie ciąży i laktacji trzeba bardzo dokładnie obserwować swój organizm. Coś, co wcześniej tolerowaliśmy bardzo dobrze, nagle może wywołać silne i nieprzewidywalne reakcje.
Dzieje się tak z powodu wielu zmian hormonalnych i metabolicznych. Inaczej zaczynają też reagować układy: limfatyczny i naczyniowy.


KWASY OWOCOWE  AHA O WYSOKICH STĘŻENIACH
Są one najczęściej składnikami peelingów kosmetycznych, jednak niektóre możemy także znaleźć w kosmetykach aptecznych, czy wysokopółkowych.
Po wykonaniu zabiegu z kwasem normalną reakcją jest przejściowy stan zapalny, czy podrażnienie skóry. Jednak w ciąży może się pojawić nasilony stan zapalny, zwiększone podrażnienie i uwrażliwienie skóry, zwłaszcza na promieniowanie UV. Stąd prosta droga do rozwoju przebarwień.

HYDROCHINON
To związek o silnym działaniu wybielającym, którego stosowanie w Polsce jest zabronione.
Znajdziemy go w preparatach do usuwania przebarwień; bardzo często kobiety z ciemną karnacją stosują go regularnie do rozjaśnienia cery. Jednak może on w trwały sposób zaburzyć funkcjonowanie melanocytów i syntezę skórnego barwnika, czyli melaniny.
Stosowanie tego składnika w ciąży wiąże się z ryzykiem trwałego odbarwienia skóry.  
Skoro związek ten zabroniony jest w Polsce, to mamy się czego obawiać?
Kosmetyki z hydrochinonem dostępne są bez problemu w Rosji, USA, czy Azji. Internetowe sklepy także mają je w swojej ofercie, dlatego watro zwrócić uwagę na ten składnik.

SUBSTANCJE ZAPACHOWE, BARWNIKI, KONSERWANTY
To składniki kosmetyków, którym warto się lepiej przyjrzeć nie tylko w czasie ciąży. Mają one największy potencjał wywołania reakcji alergicznych i podrażnień skórnych.
W ciąży i  w okresie laktacji ten potencjał dodatkowo wzrasta. Jeśli tylko coś nas zaniepokoi, od razu odstawmy produkt.
Najczęściej niepożądane reakcje mogą wystąpić na kolorowe pigmenty i barwniki. Granatowy tusz do rzęs, czy zielona kredka do oczu niekoniecznie będą dobrym pomysłem.
Najlepiej zrezygnować też z używania kosmetyków o liście składników wypełniającej całą przestrzeń na opakowaniu;).

Sporo tych alarmowych składników. Jednak pamiętaj, że „bezpieczna” pielęgnacja odwdzięczy Ci się po 9-ciu miesiącach;)

Na koniec jeszcze kilka słów o tym, jak ułożyć swoją rutynę pielęgnacyjną w czasie ciąży.


1. MINIMALIZM W CZASIE CIĄŻY SPRAWDZA SIĘ NAJLEPIEJ.
Nie musisz od razu wyrzucać wszystkich kosmetyków i pędzić po całą serię „dla przyszłych mam”. Takie gwałtowne zmiany to prosta droga do zbuntowania się skóry, podrażnienia, czy uczuleń. Kiedy nagle zmieniasz wszystkie kosmetyki, trudno wychwycić, co działa niekorzystnie. Jednak warto ograniczyć ilość produktów używanych na codzień. Zamiast oddzielnych kremów do ciała, dłoni, stóp, biustu i pośladków, czasami lepiej wybrać jeden lub dwa produkty o zbliżonych właściwościach i kompleksowym działaniu.
2. PRZYJRZYJ SIĘ UWAŻNIE SWOIM KOSMETYKOM. 
Zajrzyj do składu i poszukaj, czy przypadkiem nie występuje w nich któryś z wymienionych przeze mnie składników. Jeśli znajdziesz coś niepokojącego, odstaw produkt.
3. 2 PODSTAWOWE KROKI:
ZŁUSZCZANIE + NAWILŻANIE
W czasie ciąży skóra może zareagować na dwa sposoby. Albo zacznie się nadmiernie przesuszać albo zacznie zwiększać ilość wydzielanego sebum.
W każdym przypadku nieocenione będzie złuszczenie naskórka, które pomoże pozbyć się suchych skórek lub odblokuje gruczoły łojowe.
Możemy wybrać dowolny preparat, z wyjątkiem złuszczania KWASAMI!
Po złuszczeniu przyda się dawka nawilżenia. Dobrym rozwiązaniem będą maski nawilżające. Dobrze jest włączyć do pielęgnacji maski z efektem chłodzącym (ale bez mentolu), które pomogą w walce z obrzękami.
Taki zabieg powtarzamy 2 lub 3 razy w tygodniu.
4. WZMACNIAMY NACZYNKA
Ciąża to czas nasilonej angiogenezy, czyli tworzenia nowych naczyń krwionośnych. Może to sprzyjać powstawaniu tzw. „pajączków” na twarzy.
Warto poszukać w kremach kilku nieocenionych składników:
- ekstrakt z zielonej herbaty,
- ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego,
- ekstrakt z czerwonych winogron.
To surowce bogate we FLAWONOIDYANTYOKSYDANTY.
Uszczelniają naczynia krwionośne i wzmacniają ich ścianki, a dodatkowo walczą z wolnymi rodnikami odpowiadającymi za proces starzenia.
5. ZABEZPIECZ SKÓRĘ PRZED PROMIENIOWANIEM UV.
Ciąża to czas kiedy wzrasta narażenie na powstawanie przebarwień. To sprawka hormonów i wzmożonej syntezy melaniny. Używanie kremów z filtrem nie da nam 100% gwarancji uniknięcia nieestetycznych plam na skórze, ale minimalizujemy ryzyko ich powstania.
Warto przyjrzeć się produktom, które oprócz ochrony UVA i UVB zabezpieczają skórę przed promieniowaniem podczerwonym IR.
Promieniowanie podczerwone potrafi wyrządzić więcej szkody niż UVA i UVB.
DLACZEGO?
Typ IR –A wykazuje działanie angiogenne i kancerogenne. Mówiąc prościej, może przyczynić się do rozrostu sieci naczyń krwionośnych i sprzyja powstawaniu nowotworów.
Dodatkowo promieniowanie IR wzmaga skutki działania ultrafioletu.
Reakcje na promieniowanie IR są najbardziej niebezpieczne w przypadku skóry wrażliwej, nadreaktywnej i naczyniowej. A jak wspominałam wcześniej, skóra kobiet ciężarnych wykazuje wszystkie te cechy i często nie jesteśmy w stanie przewidzieć jej reakcji.
Dlatego warto szukać kosmetyków, które oprócz zabezpieczenia przed UVA i UVB, zapewnią nam ochronę przed promieniowaniem podczerwonym.

Na dzisiaj to już wszystko. Mam nadzieje, że informacje okażą się pomocne przy wyborze odpowiednich kosmetyków.
Ten wpis był poświęcony w całości pielęgnacji twarzy. Jednak wiadomo, że w czasie ciąży skóra na ciele także stwarza wiele kłopotów. Dlatego w kolejnym wpisie opowiem Wam o zabiegach, które można wykonać w gabinecie w okresie ciąży, a czego absolutnie należy się wystrzegać.


Pozdrawiam i zapraszam na kolejne wpisy;)

Spodoba Ci się także

12 komentarze

  1. Powoli z narzeczoną wchodzimy w ten cudowny okres w życiu, więc bardzo przydatny wpis :) Dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc;)

      Usuń
  2. bardzo ciekawy wpis, choć póki co mnie nie dotyczy xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten post to prawdziwa skrarbnica wiedzy, zachowam go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa i pozdrawiam;) zapraszam też na kolejną część o pielęgnacji ciała, która pojawi się wkrótce;)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy post! Pół ciąży w sumie byłam na kremach ze sterydami (opryszczka wszędzie oprócz dolnych części na szczęście).

    OdpowiedzUsuń
  5. A po ciąży można stosować taką kurację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej;)Taki schemat pielęgnacji opiera się na redukcji związków drażniących i potencjalnie uwrażliwiających skórę. Będzie on odpowiedni dla osób ze skórą wrażliwą i delikatną. Jednak związki niezalecane w ciąży świetnie sprawdzają się w walce z oznakami starzenia czy trądzikiem. Grzechem byłoby z nich nie skorzystać jeśli borykamy się z jakimś problemem skórnym. Pozdrawiam;)

      Usuń
  6. W ciąży nie używałam żadnych kremów do twarzy, ani balsamów - jednak dużo osób korzysta z nich i myślę, że wpis będzie skarbnicą dla przyszłych mam (y)
    Wiedza w pigułce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe rady! Moja bratowa jest teraz w ciąży i podeślę jej ten artykuł. Będzie zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę!;) Polecam zajrzeć tu pod koniec tygodnia. Wtedy pojawią się wskazówki dotyczące pielęgnacji ciała;)

      Usuń
  8. U mnie w czasie obu ciąż było minimalnie i jak najbardziej naturalnie :) Unikałam kwasów, retinolu i wszystkiego co drażni :)

    OdpowiedzUsuń