AZJA w domowym zaciszu, czyli sekret maski w płachcie od dr G

by - 08:18


Co zrobi lubiąca dbać o urodę kobieta, kiedy chce poprawić wygląd skóry lub zwyczajnie zapewnić sobie odrobinę przyjemności? Domowe spa to idealne rozwiązanie na gorszy dzień, czy chwilę relaksu. Oprócz długiej kąpieli i peelingu warto nałożyć odpowiednio dobraną maseczkę. Ich wybór jest przeogromny. Jednak odkrycie masek w płachcie pozwala w pełni docenić zalety tego krótkiego zabiegu. 

Maski w płachcie to dar azjatyckiej pielęgnacji. Jeden z ważniejszych jej etapów. Przykłada się do nich ogromną uwagę, bo pozwalają w łatwy sposób zadbać o naszą skórę. Płachta, najczęściej wykonana z celulozy, zanurzona w śliskiej mazi (co może niekoniecznie brzmi zachęcająco, jednak niech Was to nie zraża;)) nasączona jest składnikami aktywnymi i dokładnie przylega do skóry. Jest wiele firm oferujących tego typu produkty. Jednak dzisiaj postanowiłam przybliżyć Wam maskę marki dr G, która tworzy swoje kosmetyki pod kątem danego problemu skóry i jej specyficznych potrzeb.


AQUA COLLAGEN MASK

KTO POWINIEN PO NIĄ SIĘGNĄĆ?

Maska jest bardzo uniwersalna. Przeznaczona dla każdego typu skóry. Zarówno dla młodych, jak i dojrzałych kobiet, czy mężczyzn. Sięgamy po nią w momencie, kiedy skóra jest odwodniona, pojawiają się na niej suche skórki lub przebarwienia.


CO ZNAJDZIEMY W ŚRODKU?

Pełny skład produktu znajduje się na opakowaniu zbiorczym, w którym znajdziemy 10 maseczek. Ja zakupiłam pojedynczy egzemplarz i dzięki uprzejmości sklepu internetowego http://drgshop.pl/ udało mi się dowiedzieć co jest w środku. To ogromny plus. W razie jakichkolwiek pytań możecie zasięgnąć porady na stronie producenta.
Ale przejdźmy do składu.


Możemy zauważyć, że maseczka zawiera składniki nawilżające, takie jak gliceryna (Glycerin), czy kwas hialuronowy (Hyaluronic Acid).
Dodatkowo sok z liści aloesu (Aloe Barbadensis Lear Juice) o właściwościach kojących, regenerujących i łagodzących wszelkie podrażnienia.

Dalej mamy kilka ciekawych i rzadko spotykanych składników.
Ekstrakt z brodaczki właściwej (Usnea Barbata Extract), czyli porostu działającego przeciwdrobnoustrojowo, który zawiera kwas usninowy hamujący wydzielanie i rozkład łoju. Zatem cera mieszana czy trądzikowa także skorzysta z dobrodziejstwa maski;)
Wyciąg z owoców akacji (Acacia Concinna Fruit Extract) również zasługuje na uwagę. Bogaty jest on we flawonoidy, czyli takie związki, które mają zdolność zwalczania wolnych rodników (wspominałam o tym przy okazji recenzji olejku do twarzy http://www.kosmet-ola.pl/2017/01/skuteczny-demakijaz-recenzja-olejku.html)  i ochrony skóry przed starzeniem. Akacja ma również właściwości antyseptyczne.
Ale to nie koniec;) Intrygująca nazwa Zanthoxylum Piperitum Fruit Extract to nic innego jak pieprz syczuański, czyli żółtodrzew pieprzowy. Kolejny składnik, który hamuje rozwój grzybów i bakterii. Bogaty jest on w LIGNANY, czyli hormony roślinne (fitoestrogeny), które wykazują silniejsze właściwości antyoksydacyjne niż witamina E!

Poza ekstraktami roślinnymi w składzie znajdują się:
PEG-60 Hydrogenated Castor Oil – emulgator i stabilizator,
Carbomer – zagęstnik, który wpływa na lepkość preparatu; w kosmetologii takie działanie określa się jako MODYFIKATOR REOLOGII,
Tromethamine- regulator pH,
Sodium Polyacrylate- hydrofilowy składnik, którego zadaniem jest zatrzymywanie wody
i utworzenie filmu na powierzchni skóry; dodatkowo wpływa on na konsystencję kosmetyku
i przedłuża jego trwałość,
Disodium EDTA- wpływa na trwałość kosmetyku; wiąże jony metali zawarte w ścianach komórek bakteryjnych, chroniąc kosmetyk przed zepsuciem,
Fragrance- składniki zapachowe.

MOJA OPINIA

Jeśli chodzi o działanie produktu, maska zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Płachta dostosowuje się do kształtu twarzy, nie przesuwa się i co ważne, jest bardzo dobrze nasączona. Taki zabieg to prawdziwa przyjemność. Po zdjęciu maseczki widoczny jest efekt wygładzenia i nawilżenia skóry oraz jej delikatne rozświetlenie i rozjaśnienie. Wszelkie podrażnienia są ukojone. Znika także zaczerwienienie. Nadmiar serum nawilżającego, które nasącza płachtę wystarczy delikatnie wklepać w skórę. Nie odczuwa się lepkości ani obciążenia skóry. Po takim zabiegu nie trzeba usuwać nadmiaru produktu z twarzy. Gdy obudzimy się następnego dnia, efekt będzie jeszcze bardziej zadowalający;)
Moja cera jest bardzo wymagająca. To odwodniona skóra trądzikowa, która przechodzi lepsze i gorsze dni. Zdecydowanie polecam ten produkt jeśli borykacie się z podobnymi problemami. Chociaż analizując skład, zakładam, że w przypadku cery normalnej i suchej sprawdzi się równie dobrze.
Co ważne, maska nie spowodowała żadnej reakcji alergicznej, ani wysypu niedoskonałości.
To dobre rozwiązanie przed ważnym wyjściem, lub gdy skóra jest „zmęczona” klimatyzacją
i ogrzewaniem.
Jedyne co może budzić wątpliwości, to niektóre składniki, takie jak Tromethamine, czy Disodium EDTA. Staram się wybierać naturalne produkty, jednak uważam, że czasami można zrobić wyjątek i jeśli produkt jest skuteczny, to dodatek kilku - nie do końca pożądanych składników, nie powinien Nas aż tak bardzo zniechęcać. Oczywiście wybór zależy od indywidualnego podejścia;)


CENA I DOSTĘPNOŚĆ

Za pojedynczy egzemplarz należy zapłacić 11,90. Maskę możemy dostać w sklepach internetowych, np. e-kobieca, czy drgshop.pl.

PODSUMOWUJĄC

Aqua Collagen Mask to najlepsza maska w płachcie jaką miałam możliwość wypróbować do tej pory. Ważne jest dla mnie to, że obietnica producenta została spełniona. Cera jest nawilżona, wygładzona, z wyraźnym efektem rozjaśnienia i ujednolicenia kolorytu.
Po jednorazowym zabiegu nie możemy oczekiwać, że efekt utrzyma się długo. Jednak myślę, że przy regularnym stosowaniu dostrzeżemy sporą różnicę w kondycji skóry.
Ciekawa jestem, czy mieliście okazję testować już ten kosmetyk…A może wprowadziliście wszystkie etapy azjatyckiej pielęgnacji? Pochwalcie się w komentarzach;)


Pozdrawiam i zapraszam na kolejne wpisy;)

Spodoba Ci się także

12 komentarze

  1. Nie miałam okazji używać tej maski A wygląda bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warte wypróbowania są tez maski Skin 79. Na początek to dobre rozwiązanie, bo można je dostać stacjonarnie w drogerii Douglas, a są również bardzo skuteczne;)

      Usuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej masce i już trafia na moją listę zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty tej marki są przede wszystkim bardzo dobre jakościowo i mają jedne z lepszych składów. Chętnie się dowiem, czy maska się u Ciebie sprawdzi. Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. Bardzo ladne zdjecia. Co do maseczek to takich nie mialam okazji stosowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo;) Jeśli chodzi o ten rodzaj maseczek to wyjątkowo polecam. Mimo, że cena może wydawać się dość wysoka jak na pojedynczy egzemplarz, to taki zabieg da naprawdę bardzo dobre rezultaty;)

      Usuń
  4. Uwielbiam każdego rodzaju maski w płachcie. Tej marki jeszcze nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przejrzeć jeszcze inne produkty od Dr G. W połączeniu z maską świetnie się sprawdzi np Brightening Peeling Gel. Pozdrawiam;)

      Usuń
  5. nie stosowałam jeszcze tych masek,ale kuszą mnie one od jakiegoś czasu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dr G ma w swojej ofercie jeszcze kilka innych masek w płachcie i szczerze mówiąc nie mogłam się długo zdecydować co wybrać, bo każda wydaje się interesująca. Ale zachęcam do wypróbowania;)

      Usuń
  6. Uwielbiam takie wyszukane kosmetyki :) Chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo się pojawia tych maseczek na płatkach itp. - dziękuję za recenzję, bo moja cera jest wyjątkowo sucha i dobre nawilżenie to podstawa.

    OdpowiedzUsuń