ŚWIADOMY KONSUMENT – czyli czym się kierować przy wyborze kosmetyków i na jakie oznaczenia warto zwrócić uwagę

by - 13:02


Półki w drogeriach uginają się od produktów kosmetycznych. Możemy znaleźć wszystko co nas interesuje. Jednak wybierając kosmetyk kierujemy się najczęściej wyglądem opakowania i zapachem, a nie faktyczną zawartością.

Kluczowy przy wyborze kosmetyku jest jego SKŁAD. W związku z tym, że nazwy wielu substancji dla większości osób przypominają dziwny szyfr, którego w żaden sposób nie można zrozumieć, przedstawię Wam kilka zasad, które z pewnością ułatwią dokonanie najlepszego wyboru;)



JAK CZYTAĆ SKŁAD KOSMETYKU???

  1. Informacja o składnikach poprzedzona jest słowem „SKŁADNIKI” lub „INGREDIENTS”.
  2. Zawartość poszczególnych składników umieszczona jest w kolejności malejącej, tzn.: składniki, których jest najwięcej wymienione są na początku; im dalej na liście, tym mniejsza zawartość danego składnika w preparacie.
  3. Składniki, których zawartość jest mniejsza niż 1% wymienione są w dowolnej kolejności.
  4. ZŁOTA ZASADA: im mniej składników, tym lepiej; jeśli kosmetyk zawiera powyżej 10 składników, musimy przyjrzeć się im dokładniej: 
§         kosmetyki naturalne mogą mieć zdecydowanie dłuższe składy ze względu na zawartość EKSTRAKTÓW ROŚLINNYCH, OLEJÓW, MASEŁ, itp.
§         można je łatwo rozpoznać:
      - oleje – końcówka – Oil, np. Avocado Oil (olej awokado), Argania Spinosa Kernel Oil   ( olej arganowy),
      - ekstrakty – końcówka – Extract, np. Ginseng Root Extract ( ekstrakt z żeń-szenia),




  1. Zwracamy uwagę na nazwy: 

 - SLS/SLES (Sodium Lauryl Sulfate/Sodium Laureth Sulfate) :

§               to syntetycznie otrzymywane bardzo silne detergenty, które powodują, że produkt świetnie się pieni; niestety, naruszają one także naturalną barierę ochronną skóry, o której pisałam tutaj 

§               szczególnie osoby ze skórą wrażliwą, suchą i podatną na podrażnienia powinny unikać jak ognia tych składników, zwłaszcza jeśli znajdują się na początku składu produktu,

§               związki te używane są także w płynach do mycia naczyń, okien, czy podłóg, w związku z tym możecie sobie wyobrazić jak agresywnie działają na skórę,

§               bardzo tanie – dlatego tak powszechnie stosowane,

§               SKUTKI UBOCZNE STOSOWANIA:

-  przesuszenie i podrażnienie skóry, co z kolei wywołuje świąd i powstawanie wyprysków,

zaburzenie wydzielania łoju i potu- skóra pozbawiona naturalnej bariery ochronnej produkuje zwiększoną ilość sebum,

szczególnie szkodliwe dla skóry dzieci, niemowląt oraz stosowane w okolicach narządów płciowych,

§                  GDZIE ZNAJDZIEMY SLS/SLES??? szampony, mydła, żele, pasty do zębów i płyny do płukania jamy ustnej, płyny do demakijażu, a nawet kremy do twarzy.

 

     - PARAFFINUM LIQUIDUM / MINERAL OIL

   PARAFINA CIEKŁA / OLEJ MINERALNY

§               to związek bardzo dyskusyjny, ma wielu zwolenników, ale jeszcze więcej przeciwników,

§               jest EMOLIENTEM – działa natłuszczająco; co ważne, NIE REGENERUJE skóry, a tworzy na jej powierzchni WARSTWĘ OKLUZYJNĄ – zapobiega utracie wody,

§               w niektórych przypadkach jego działanie może być nieocenione (np. POMADKI, SZMINKI – zmniejsza ich kruchość; w PREPARATACH DO WŁOSÓW  - nadaje połysk, zapobiega elektryzowaniu się, czy w produktach do skóry bardzo suchej – działanie natłuszczające),

§               DLACZEGO LEPIEJ JEJ UNIKAĆ???

-  może pogarszać stan skóry tłustej, mieszanej, czy trądzikowej – nie ma potwierdzonego działania komedogennego, jednak długotrwała okluzja na skórze blokuje swobodne wydzielanie łoju na jej powierzchnię, a to może powodować powstawanie zaskórników i rozwój stanów zapalnych,

-  utrudnia wymianę gazową zachodzącą przez skórę, wręcz całkowicie ją blokuje, co sprzyja rozwojowi BAKTERII BEZTLENOWYCH,

- może pogarszać stan skóry suchej – warstwa okluzyjna NIE PRZEPUSZCZA wody - zatrzymywana jest ona wewnątrz naskórka; w momencie usunięcia filmu ze skóry woda zgromadzona w jej wierzchnich warstwach gwałtownie wyparowuje, a skóra jest jeszcze bardziej przesuszona niż na początku -  dotyczy to długotrwałego stosowania czystej parfiny,

- nie zawiera żadnych składników odżywczych – lepiej zastąpić ją naturalnymi olejami, które oprócz natłuszczania dodatkowo odżywiają skórę,


         -  SUBSTANCJE ZAPACHOWE

§                  najczęściej oznaczane jako: PARFUM / FRAGRANCE,

§                  jedne z najczęstszych ALERGENÓW,

§                 w przemyśle kosmetycznym istnieje ok. 2500 tys. substancji zapachowych, jednak producent NIE MUSI wymieniać ich dokładnej nazwy na opakowaniu! Znajdujemy jedynie informację PARFUM / FRAGRANCE i dlatego często możemy nie zdawać sobie sprawy, co dokładnie nas uczula; jedynie nazwy substancji najczęściej alergizujących (26 związków) wyszczególnione są na opakowaniu,

§              niebezpieczne są szczególnie ZAPACHY SYNTETYCZNE, choć należy pamiętać, że naturalne substancje zapachowe także mogą działać alergizująco,

     - BARWNIKI

§        w tym przypadku znowu jesteśmy troszkę oszukiwani;  nie każdy z nas to miłośnik chemii i nie każdy  z nas musi pamiętać, co oznacza dany numer barwnika,

§        wszystkie barwniki posiadają skrót CI ( Color Index) + odpowiedni numer, który grupuje barwinki  w zależności od ich STRUKTURY CHEMICZNEJ,

§        NIEBEZPIECZNEBARWNIKI SYNTETYCZNE – niektóre mogą uwalniać AMINY AROMATYCZNE -  bardzo często wykazujące działanie drażniące, a nawet toksyczne,

§        BARWNIKI NATURALNE stanowią niewielki odsetek całej grupy barwników; ich oznaczenie to numery od 75000-75999; są one najbardziej bezpiecznymi związkami z całej grupy,    
         

          - SILIKONY

§      to składniki, które sprawiają, że używanie kosmetyków sprawia nam przyjemność; nadają poślizg, ułatwiają rozprowadzanie produktów, wygładzają powierzchnię skóry i sprawiają, że kosmetyk wydaje się „lekki” –nie pozostawiają uczucia tłustego filmu na skórze,

§      warto umieć je rozpoznawać, ponieważ czasami u osób ze skłonnością do występowania zaskórników, czy zmian trądzikowych oraz przy skórze wrażliwej, mogą nasilać objawy,

§      rozpoznamy je po końcówkach wyrazów:

- ….methicone

-….siloxane

-….silanol

-….silicone

       - PEG I PPG

§                  PEG ( glikol polietylenowy)

- to bardzo często stosowany EMULGATOR i ROZPUSZCZALNIK, który niestety może przyczyniać się do występowania na skórze STANÓW ZAPALNYCH,

- lepiej UNIKAJMY tego składnika!

§                  PPG ( glikol polipropylenowy)

- to także związek pełniący rolę EMULGATORA, który dodatkowo tworzy na powierzchni skóry film zapobiegający utracie wody,

- również należy zwracać uwagę, aby kosmetyk NIE ZAWIERAŁ tego składnika,

§                  Oba związki zwiększają przepuszczalność skóry , co powoduje, że jest ona bardziej wrażliwa np. na substancje drażniące zawarte w kosmetykach.

§                  Znajdziemy je pod nazwami:

- PEG- …, np. PEG – 100 Stearate,

- PPG-…


A teraz jeszcze kilka słów o bardzo ważnym oznaczeniu występującym na kosmetykach.


Wiele osób chcąc sprawdzić, czy kosmetyk nadaje się do użycia sprawdza najczęściej DATĘ umieszczoną na opakowaniu. Jednak o tym, czy produkt nadaje się do użycia, czy nie, informują nas 2 oznaczenia.




Po pierwsze jest to DATA MINIMALNEJ TRWAŁOŚCI, czyli data umieszczona na opakowaniu kosmetyku. Mówi ona o tym, do kiedy produkt zachowuje swoje właściwości, jeśli przechowujemy go w odpowiednich warunkach. Znajduje się na kosmetykach o trwałości do 30 miesięcy włącznie.


Jeśli na opakowaniu znajduje się data, np. 01.2018 – oznacza to, że produkt możemy wykorzystać do końca danego miesiąca, w tym przypadku do końca stycznia.


Drugie oznaczenie to symbol PAO ( Period After Opening) - symbol OTWARTGO SŁOICZKA, wewnątrz którego znajduje się ilość miesięcy, np. 3M, 6M. Jest to informacja, ILE CZASU po otwarciu możemy używać danego produktu.


KTÓRYM OZNACZENIEM POWINNIŚMY SIĘ KIEROWAĆ???


Musimy zwracać uwagę na oba oznaczenia i porównać je ze sobą. Jeśli symbol PAO, ma dłuższą ilość miesięcy niż DATA MINIMALNEJ TRWAŁOŚCI, sugerujemy się właśnie tą datą. Jeśli natomiast liczba miesięcy zaznaczona w „słoiczku” mieści się w zakresie DATY MINIMALNEJ TRWAŁOŚCI, kierujemy się oznaczeniem PAO.


W PRAKTYCE: 

Dzisiaj jest 19 grudnia 2016. Na kremie znajduje się data ważności 01.2017 i symbol PAO 3M.

W tym przypadku kierujemy się datą minimalnej trwałości i korzystamy z kremu max. do końca stycznia, a nie przez kolejne 3 miesiące jak wynikałoby z oznaczenia PAO (wtedy produkt byłby już przeterminowany).

Jeśli natomiast krem miałby datę ważności 01.2018 i symbol PAO 3M, postąpilibyśmy odwrotnie. Po otwarciu należałoby zużyć produkt w ciągu 3 miesięcy, a nie do końca stycznia 2018.

 

Mam nadzieję, że po przeczytaniu dzisiejszego wpisu zerkniecie, co jest napisane na opakowaniach Waszych kosmetyków, a przy kolejnych zakupach spróbujecie sami rozszyfrować ten (już nie-) zagadkowy szyfr.;)

Pozdrawiam ;*

 

   

Spodoba Ci się także

5 komentarze

  1. Porządna dawka wiedzy o składzie kosmetyków. Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania skład produktów spożywczych a o kosmetykach dopiero się uczymy. Musze przeglądnąć swoją półkę w łazience :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście coraz chętniej zgłębiamy swoją wiedzę i zaczynamy przyglądać się uważniej, co producent wrzucił do środka.Mam nadzieję, że takie wpisy ułatwią chociaż troszkę sprawę;)

      Usuń
  2. Bardzo pomocny wpis dla tych co niewiedzą.Często cierpimy na różne schorzenia nie mając bladego pojęcia, iż tak naprawdę jest to odczyn alergiczny powstały ze stosowania kosmetyków. Tak było w moim przypadku. Odkąd stałam się świadomą konsumentką zarówno jeśli chodzi o art. spożywcze jak i kosmetyki, problem zniknął. W celu ułatwienia sobie życia wybrałam jedną sprawdzoną firmę, która posiada w swojej ofercie 100% naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami niektórym nawet nie przychodzi do głowy, że to kosmetyk może być sprawcą zamieszania. Bo jak to możliwe, skoro sprzedawane są one każdemu? Jakim cudem mogą szkodzić? No właśnie mogą. Dlatego świadomość jest tutaj najważniejsza. Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. tego potrzebowałam dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń