CZY MOŻNA PRZECHYTRZYĆ NATURĘ? – problem cellulitu pod lupą.

by - 13:47



Cellulit nie jest chorobą. Jednak bardzo skutecznie niszczy samoocenę i rujnuje portfel.
To przypadłość typowo kobieca, chociaż (może Was zaskoczę) przypadki cellulitu zdarzają się także wśród mężczyzn.
Nie chcę nikogo martwić, ale cellulit to niejako „symbol” kobiecości. Jego występowanie wśród kobiet jest chyba bardziej prawdopodobne niż pojawienie się śniegu zimą. Kobietę, która chce pozbyć się cellulitu za wszelką cenę można by porównać do mężczyzny toczącego zaciętą walkę z zarostem na twarzy…ale jest nadzieja:D

Zanim przedstawię Wam plan działania, zacznijmy od tego, dlaczego w ogóle cellulit powstaje.

Początkowo dochodzi do ZABURZEŃ MIKROKRĄŻENIA.
Krew nie płynie prawidłowo, co skutkuje powstawaniem OBRZĘKÓW i ZATORÓW.
Dodatkowo nieprawidłowy przepływ krwi wiąże się z zaburzonym procesem odżywiania tkanek i odprowadzania zbędnych produktów przemiany materii.
Tak tworzą się zaburzenia metabolizmu.
To, co nie jest usunięte z organizmu, musi się gdzieś gromadzić…tym miejscem są KOMÓRKI TŁUSZCZOWE, które bardzo szybko zwiększają swoją objętość.
Ale nie same adipocyty biorą udział w całym procesie. Przypomnę Wam, że komórki tłuszczowe przedzielone są tkanką łączną, która jest bardzo podatna na rozciąganie.
Jej pasma są wypychane przez coraz to większe i większe komórki tłuszczowe.
Te procesy widoczne są na skórze właśnie jako góry i doliny, czyli cellulit.

Niestety, tkanka łączna po pewnym czasie ulega włóknieniu, a w jej obrębie tworzą się trwałe guzki. Na tym etapie nie poradzimy sobie z wrogiem samemu.  


Zmiany te nie zachodzą samoistnie (chociaż niektórzy uwzględniają rolę czynników genetycznych w powstawaniu cellulitu). Bardzo często swój udział w całym procesie mają przede wszystkim ESTROGENY– żeńskie hormony płciowe. To główni winowajcy, którym towarzyszą:
- nieodpowiednia dieta,
- brak aktywności fizycznej,
- noszenie zbyt obcisłych (a co się z tym wiąże – uciskających) ubrań.

 Ale wracając do estrogenów. Mają one wpływ zarówno na budowę tkanki łącznej-
jej włókna są ułożone równolegle, co ułatwia przemieszczanie się komórkom tłuszczowym, jak i na zwiększenie przepuszczalności naczyń krwionośnych
Na wystąpienie cellulitu będą bardziej narażone kobiety, u których poziom hormonów jest zaburzony:
- okres dojrzewania,
- ciąża,
- menopauza,
- UWAGA! Stosowanie antykoncepcji hormonalnej.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na fazy rozwoju cellulitu. Przy użyciu odpowiedniej broni można cofnąć zmiany o 1 lub 2 stopnie. Ale najpierw musimy wiedzieć, z czym mamy do czynienia;)


I ETAP  
- zmiany nie są widoczne gołym okiem,
- uszkodzeniu ulegają naczynia krwionośne,
- stopniowo dochodzi do powiększania się komórek tłuszczowych,
Ten etap bardzo łatwo przeoczyć, gdyż zwyczajnie objawów cellulitu nie widzimy na skórze.

II ETAP
- cellulit staje się widoczny po ściśnięciu skóry palcami,
- komórki tłuszczowe zaczynają się przemieszczać w kierunku skóry właściwej,
- naczynia krwionośne stają się coraz cieńsze.

III ETAP
- na tym etapie „skórka pomarańczowa” jest widoczna bez uciskania skóry,
- przy ucisku może pojawić się ból,
- postępuje włóknienie tkanki łącznej, czyli skóra staje się twardsza.

IV ETAP
- to najbardziej zaawansowany etap, który wiąże się ze znaczną bolesnością zmian,
- pojawiają się wyczuwalne guzki i zgrubienia cellulitowe,
- zmianom uległy naczynia krwionośne, komórki tłuszczowe i tkanka łączna.

Żeby samemu ocenić stopień zaawansowania cellulitu wystarczy dokładnie przyjrzeć się skórze i sprawdzić, czy jej wygląd ulega zmianom przy ściśnięciu.
Dobra wiadomość jest taka, że cellulit 1. i 2. stopnia można całkowicie usunąć.
Przy 3. stopniu walka jest dalej możliwa, chociaż wymaga silniejszej broni i większej cierpliwości.
W przypadku 4. stopnia zaawansowania zmian rozwiązaniem jest już medycyna estetyczna. Jednak należy pamiętać, że nie da się już doprowadzić skóry do idealnej gładkości.
Wniosek jest prosty. Im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na osiągnięcie sukcesu;)

W dzisiejszym wpisie nie będę skupiać się na metodach, które oferuje medycyna estetyczna, czy gabinety kosmetologiczne. Podsunę Wam plan działania w zaciszu domowym.

Jeśli chcemy skutecznie walczyć z cellulitem, musimy działać wielokierunkowo.

Przede wszystkim należy przyjrzeć się swojej diecie. Kilka podstawowych zasad:
- należy postarać się ograniczyć spożycie produktów wysokowęglowodanowych i bogatych w niezdrowe tłuszcze; całkowita rezygnacja byłaby wskazana, jednak zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób jest ona bardzo trudna,
- wprowadzamy do diety produkty bogate w błonnik: otręby, grube kasze, produkty pełnoziarniste; wszystko z umiarem; nadmiar błonnika jest równie szkodliwy jak całkowity jego brak,
- jemy więcej warzyw i owoców – najlepiej surowych;
- dbamy o odpowiednie nawodnienie organizmu – woda pomaga usunąć z organizmu toksyny i wspomaga metabolizm; zwróćmy jednak uwagę na odpowiednią mineralizację kupowanej wody; jeśli na etykiecie ogólna mineralizacja jest mniejsza niż 500 mg/l lepszym wyborem będzie woda z kranu;)

Równie ważna jest AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA. Jeśli nie jesteśmy w stanie poświęcić choćby 30 min. dziennie na wysiłek fizyczny (choć dla chcącego nic trudnego ;)), postarajmy się więcej spacerować. Wysiądźmy 2 przystanki wcześniej z tramwaju albo wybierzmy schody zamiast windy.
Jeśli jednak znajdziemy chwilę, warto wykonywać ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha, pośladków i ud, czyli stref najczęściej dotkniętych cellulitem. Do tego trochę stretchingu i mięśnie dodatkowo zwiększą swoją elastyczność, a skóra się ujędrni.
W przypadku nadprogramowych kilogramów najpierw należy skupić się na zredukowaniu tkanki tłuszczowej, zaczynając chociażby od spacerów;)

A teraz w końcu KOSMETYKI!
Może Was to zdziwi, ale tak, odpowiednio dobrane preparaty naprawdę mogą pomóc.
Mamy do dyspozycji 2 rodzaje specyfików: VENOTONIKI  i LIPOLITYKI.
Musimy się zaopatrzyć w oba rodzaje produktów. Jednak sekret polega na tym, żeby stosować je w zależności od fazy cyklu miesiączkowego.

VENOTONIKI                                                                    LIPOLITYKI
- działają na NACZYNIA KRWIONOŚNE:                        - ich celem jest SPALANIE            
- zmniejszają obrzęki,                                                             TŁUSZCZU,
- regulują przepływ krwi,                                                      - zawierają głównie KOFEINĘ,
- zwiększają napięcie naczyń krwionośnych                         L-KARNITYNĘ, GUARANĘ.
i wzmacniają ich ściany,
- w ich składzie znajdziemy:
  • składniki chłodzące: mentol, kamora
  • wyciąg z kasztanowca zwyczajnego,
  • escynę i eskulinę,
  • wyciąg z czerwonych winogron,
  • wyciąg z zielonej herbaty.

W drogerii preparaty antycellulitowe mają swoje honorowe miejsce. Warto zwrócić uwagę na produkty marki Tołpa, Eveline, czy Bielenda.

- tołpa, linia dermo body cellulite zawiera kofeinę, guaranę, wyciąg z zielonej kawy;
- oferta marki Eveline prezentuje się bardzo zachęcająco; znajdziemy tu zarówno preparaty zmniejszające obrzęki z efektem chłodzącym oraz lipolityki z kofeiną, guaraną, czy
L-karnityną,
- Bielenda wprowadziła serię Slimm Cellu Corrector, która również zawiera venotoniki
o działaniu chłodzącym i rozgrzewające lipolityki.

W aptece znaleźć możemy bardzo skuteczne preparaty marki ELANCYL- pionierskie dermokosmetyki antycellulitowe.

Aktywna walka z cellulitem zaczyna się po rozpoczęciu miesiączki i trwa 12-14 dni do momentu owulacji, kiedy poziom estrogenów jest najwyższy. W związku z tym, że estrogeny pozytywnie wpływają na usuwanie tłuszczu, w tym okresie sięgamy po LIPOLITYKI. Lipolityki będą spalać tłuszcz, a estrogeny przyczynią się do ich łatwiejszego usunięcia;)

Druga faza, to czas po owulacji. W tym czasie zaczyna dominować progesteron, który niestety nie jest dla nas łaskawy. Sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie i powstawaniu obrzęków. Jest to moment, kiedy wkraczamy z VENOTONIKAMI.
Walczymy z obrzękami i pobudzamy przepływ krwi. 

Stosowanie odpowiednich kremów należy połączyć z masażem. Możemy wykorzystać własne dłonie lub np. bańkę chińską.
Podstawowa zasada to regularność. Tylko systematyczne działanie substancji zawartych w kremach i masowanie skóry mogą poprawić jej wygląd.
Jak wspominałam wcześniej, nie można oczekiwać cudów przy zaawansowanych zmianach. Same kremy sprawdzą się w początkowych stadiach cellulitu.
Jeśli problem bardzo nam dokucza, warto zastanowić się nad wizytą u kosmetologa, który pomoże w walce o gładką skórę używając odpowiedniej aparatury;)  

Na sam koniec chciałabym zwrócić uwagę na kilka mitów związanych z cellulitem.

1. CELLULIT a CELLULITIS.
Mylenie tych dwóch pojęć to duży błąd. Czym jest cellulit już wiecie.
Cellulitis natomiast to choroba zapalna tkanki łącznej wywoływana przez bakterie. Nie ma nic wspólnego z terapią kremami i masażem. W tym przypadku niezbędny jest lekarz
i odpowiednia antybiotykoterapia, bo nieleczony cellulitis może nawet prowadzić do sepsy.

2. Tylko OSOBY Z NADWAGĄ mają cellulit.
To kolejna POMYŁKA. Zarówno osoby z nadwagą, jak i bardzo szczupłe mogą zmagać się z cellulitem. Nie o sam tłuszcz chodzi, tylko o szereg czynników, które wymieniłam na początku. Faktem jest jedynie to, że u osób z większą ilością tkanki tłuszczowej cellulit będzie bardziej widoczny.

3. Mężczyzna nigdy nie będzie miał cellulitu.
Wspomniałam o tym wcześniej, ale sprawa wymaga wyjaśnienia. Cellulit u mężczyzny JEST MOŻLIWY, jednak zdarza się bardzo rzadko. Mężczyzna musi być „narażony” na estrogeny. A taka sytuacja ma miejsce np. w trakcie leczenia raka prostaty. Zagrożenie stwarza też zanieczyszczenie środowiska i żywności żeńskimi hormonami. Co ważne. Żeby cellulit był widoczny, mężczyzna musi być naprawdę bardzo otyły. Wiąże się to ze specyficzną budową jego skóry. Tkanka łączna tworzy sieć, dlatego komórki tłuszczowe trudniej się przemieszczają. U kobiet układ jest równoległy i to niestety pogarsza sprawę.

I tak zbliżyliśmy się już do końca.
Życzę przede wszystkim cierpliwości i samozaparcia, a efekty na pewno będą widoczne.


Zapraszam na następne wpisy;)

Spodoba Ci się także

6 komentarze

  1. Mnie się wydaje, że walka z cellulitem to walka z wiatrakami. Albo ktoś ma skłonności, albo nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indywidualne skłonności to istotny czynnik w przypadku cellulitu. Potrafią bardzo utrudnić walkę z tą dolegliwością. Jednak nie zmienia to faktu, że większość osób zbyt szybko rezygnuje z działań i zapomina o podstawowych zasadach walki z cellulitem. Krem, czy masaże nie wystarczą jeśli nie zmodyfikujemy diety , czy naszej aktywności fizycznej. Pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Bardzo wyczerpujący artykł na temat cellulitu :). Zawsze zastanawiała mnie skórka pomarańczowa u mężczyzn, a tu proszę! Jednak mają! :) heh! Ja mam swój skuteczny zewnętrzny sposób. Masaże ostrą gąbką, hartowanie zimną wodą i maseczka z dowolnego balsamu, kawy mielonej, cynamonu, imbiru, pieprzu i chilli. Taką pastę nakładam na cuało, owijam folią, trzymam około godziny i zmywam. Polecam ;). Pozdrawiam, Mamatywna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sposób również bardzo dobry i warty wypróbowania. Wszystkie te składniki niezwykle pobudzają krążenie i dodatkowo wspomagają spalanie tkanki tłuszczowej. Przy mniejszej ilości czasu, można zamienić balsam do ciała na żel pod prysznic lub oliwę z oliwek i otrzymamy świetny peeling, który można stosować w przypadku walki z cellulitem oraz gdy chcemy ujędrnić i wygładzić skórę. Jednak domowe sposoby mają swoją magiczne moc;) Pozdrawiam serdecznie;)

      Usuń